SZOK! Umieszczono mnie na 'czarnej liście' firmy, w której... nigdy nie pracowałem!

SZOK! Umieszczono mnie na 'czarnej liście' firmy, w której... nigdy nie pracowałem! · Avonetics
Wyobraź sobie: jedziesz godzinę na wydarzenie rekrutacyjne, pełen nadziei. Podpisujesz się, wszystko wydaje się iść gładko. To ma być szybkie zatrudnienie na letnie, tymczasowe stanowisko ochrony dla dużej firmy. Rekruter prosi o wpisanie numeru ubezpieczenia społecznego do systemu. Wpisujesz. Jego twarz zastyga.
"Czy pracowałeś u nas wcześniej?" – pyta rekruter. Odpowiadasz: "Nie, to mój pierwszy raz". On naciska: "A dla firmy XYZ?". Wtedy uświadamiasz sobie, że kilka lat temu wypełniłeś dla nich wniosek, ale nigdy nie zostałeś wezwany do pracy. Okazuje się, że firma, do której właśnie aplikujesz, została przejęta przez XYZ, a ich zasada jest bezwzględna: jeśli kiedykolwiek aplikowałeś do XYZ i zostałeś umieszczony na liście "niekwalifikujących się do ponownego zatrudnienia" – nawet jeśli nigdy fizycznie nie pracowałeś – to samo dotyczy wszystkich ich spółek-córek.
Read nextZarząd zabrał nam przerwę obiadową, żeby zorganizować „luźną integrację”. Pracownicy są wściekli
Stoisz w szoku, zawstydzony. Szybko dziękujesz i wychodzisz. Dopiero później, po sprawdzeniu starych e-maili, przypominasz sobie, że faktycznie, trzy lata temu aplikowałeś do XYZ. Przeprowadzili onboarding, ale nigdy nie zadzwonili. Potem – bez Twojej wiedzy – oznaczyli Cię jako niekwalifikującego się do ponownego zatrudnienia.
Jeden z komentujących podzielił się podobną historią: "Firmy mają głupie czarne listy. Ja jestem na czarnej liście w pewnej firmie, bo wycofałem swoją aplikację, zanim mnie odrzucili (miałem złe przeczucia)". Inny dodał: "Brzmi to jak głupia polityka, a nie sytuacja na rynku pracy".
To zjawisko nie jest odosobnione. "Firmy: po prostu brakuje pracowników! Firmy również: [i tu takie historie]" – ironicznie zauważył jeden z internautów. Ktoś inny opowiedział, jak jego była firma czarno listowała każdego, kto odszedł, niezależnie od okoliczności, tłumacząc to: "Nie chcemy być dla nikogo planem awaryjnym".
Historie o firmach, które zatrudniają, szkolą, a potem nigdy nie wzywają do pracy, aby później zwolnić za "nieobecność", są zaskakująco częste. Jeden z użytkowników wspominał: "To tak, jakby zatrudniono mnie w Kmart. Skończyłem szkolenie, a oni nigdy nie umieścili mnie w grafiku. Pojawiłem się, żeby sprawdzić grafik na następny tydzień – brak godzin. Zapytam, czy coś jest nie tak, a oni powiedzieli: 'Nasza wina, przyjdź w poniedziałek w południe'. Pojawiłem się w poniedziałek w południe, nie mogłem się zalogować. Zwolnili mnie za brak stawienia się na zmianie, która nie była opublikowana tydzień wcześniej. Zaproponowali 'ponowne zatrudnienie'. Odmówiłem i po prostu wyszedłem."
Your brand, right here.Reach story-obsessed listeners in 45+ languages → advertise on AvoneticsProblem dotyka także tych, którzy odchodzą w dobrych stosunkach. "Jestem na czarnej liście w firmach, które opuściłem w – jak mi się wydawało – dobrych warunkach. Nigdy nie zostałem zwolniony, ale samo złożenie wypowiedzenia wydaje się wystarczać" – stwierdził jeden z komentatorów. Inny podzielił się historią, jak został "shitlistowany" za to, że powiedział rekruterowi "odpowiedzi znajdzie pan w moim CV", mimo że jego menedżer określił jego odejście jako "godną ubolewania stratę".
Co mogą zrobić kandydaci? "Jeśli jesteś w stanie z przepisami dotyczącymi prywatności (np. Kalifornia, Oregon, Kolorado, Nowy Jork, Waszyngton), możesz złożyć formularz 'żądanie podmiotu danych'" – radzi jeden z internautów. "Firmy są zobowiązane do dostarczenia kopii wszystkich informacji, które o Tobie zebrały, w tym flag 'niekwalifikujący się do zatrudnienia'."
To doskonały przykład, dlaczego kandydaci powinni ostrożnie podchodzić do komunikacji z firmami, zwłaszcza w przypadku odrzucenia. "To doskonały przykład, dlaczego kandydaci nie powinni wylewać frustracji na menedżerów HR, którzy wysyłają maile z odrzuceniem, bo jak w Twoim przypadku, zdarzają się dziwniejsze rzeczy" – ostrzega inny komentator.
Czy obecny rynek pracy staje się polem minowym, gdzie niewinne aplikacje sprzed lat mogą zrujnować przyszłe szanse? O tym, jak ten system wpływa na poszukujących pracy, rozmawiają nasi prowadzący w najnowszym odcinku podcastu Fajrant.