Skłamał, że zapłodnił inną 'dla żartu'. 8 lat później wciąż pyta ludzi na imprezach, czy miała prawo z nim zerwać

Skłamał, że zapłodnił inną 'dla żartu'. 8 lat później wciąż pyta ludzi na imprezach, czy miała prawo z nim zerwać · Avonetics
Waterpik Cordless Gem 5100 Portable Water
Waterpik Cordless Gem helps you maintain healthier gums and cleaner teeth whether you are at home or traveling. It includes 3 tips for a variety of dental needs, including cleaning…
See it →
Niektóre związki kończą się z hukiem, inne cichną powoli, a jeszcze inne rozpadają się z powodu absurdu, który ciężko pomieścić w głowie. Historia 33-letniej kobiety i jej byłego partnera Johna to doskonały przykład na to, jak drobne spięcie potrafi odsłonić najgorsze cechy ludzkiego charakteru.
Wszystko zaczęło się osiem lat temu od zwykłego, sobotniego poranka. John, przekonany, że jest środek tygodnia, wziął prysznic, założył garnitur i przygotowywał się do wyjścia do pracy. Jego partnerka, widząc tę pomyłkę, postanowiła lekko się z nim podrażnić i dopytywała przy drzwiach: „A jaki dzisiaj mamy dzień?”. Gdy mężczyzna w końcu spojrzał na zegarek i zorientował się w swojej pomyłce, zamiast obrócić wszystko w żart, wpadł w złość. Oświadczył, że to był podły kawał i że jeszcze się na niej zemści.
Read nextMąż wydał fortunę na figurki i wyjazdy, a dla żony ma tylko ochłapy czasu: 'Czuję się jak sprzęt domowy na gwarancji'
Zemsta nadeszła szybciej, niż można się było spodziewać. Następnego dnia John wysłał jej wiadomość o treści: „Musimy porozmawiać. Przepraszam, ale zapłodniłem inną kobietę”. Kobieta natychmiast zorientowała się, że to dziecinna próba odchwetu, jednak John postanowił pójść na całość. Przez cały dzień przysięgał na wszystko, przekonywał ją o swojej zdradzie, a na potwierdzenie swoich słów przysłał nieudolnie sfałszowane zdjęcie USG. Gdy wyczerpana tą gierką kobieta oświadczyła, że w takim razie muszą się rozstać, John odparł triumfalnie: „Mój żart zadziałał! Zostałaś wkręcona!”.
Dla kobiety nie był to jednak powód do śmiechu. Zauważyła, że ma do czynienia z człowiekiem o przerażającej potrzebie kontroli, braku szacunku i zerowym poczuciu humoru. Kilka dni później definitywnie zakończyła ten związek. John do samego końca twierdził, że po prostu „potrzebowała więcej czasu, by dać się nabrać”.
Najbardziej zdumiewający zwrot akcji nastąpił jednak osiem lat później. Podczas imprezy u wspólnego znajomego, zorganizowanej z okazji narodzin dziecka, kompletnie pijany John zaczął opowiadać wszystkim obecnym historię ich rozstania. Mężczyzna krążył między gośćmi, robiąc swoistą ankietę i pytając, kto miał rację. Wielu obecnych tam mężczyzn twierdziło, że kobieta mocno przesadziła, rzucając go za niewinny dowcip.
Post-it Polished Patterns
Includes three colorful Sticky Note Pads, 3 in x 2.9 in, 45 Sheets Per Pad. CUTE STICKY NOTES: Post-it Notes are versatile, perfect for calendars, planning, quick reminders, daily…
See it →
W sieci wybuchła gorąca dyskusja na temat tej sytuacji. Komentatorzy w większości stanęli po stronie kobiety. Jedna osoba zauważyła, że autorka nie zerwała z nim z powodu samego żartu, ale z powodu tego, co ten żart ujawnił – toksycznej potrzeby zemsty, skłonności do manipulacji i braku dojrzałości. Ktoś inny podkreślił, że zachowanie Johna po ośmiu latach jest najlepszym dowodem na to, że kobieta podjęła wtedy jedyną słuszną decyzję, oszczędzając sobie lat udręki z niedojrzałym partnerem.
Z kolei nieliczni obrońcy mężczyzny argumentowali, że reakcja kobiety była zbyt sztywna, a sam John po prostu zapętlił się w głupim kawale i nie potrafił z niego z klasą wycofać. Trudno jednak bronić kogoś, kto po niemal dekadzie nadal nie potrafi pogodzić się z porażką.
Czy decyzja o rozstaniu była uzasadniona, czy może faktycznie brakło tu dystansu? Prowadzący podcastu rozkładają tę historię na czynniki pierwsze w najnowszym odcinku.
COSLUS FBS01 Facial Cleansing Brush Face
The COSLUS portable silicone face scrubber features advanced deep cleansing upgrade technology approved by a team of American dermatologists. This silicone facial cleansing brush e…
See it →