Mąż wydał fortunę na figurki i wyjazdy, a dla żony ma tylko ochłapy czasu: 'Czuję się jak sprzęt domowy na gwarancji'

Mąż wydał fortunę na figurki i wyjazdy, a dla żony ma tylko ochłapy czasu: 'Czuję się jak sprzęt domowy na gwarancji' · Avonetics
Co zrobić, gdy w małżeństwie czujesz się mniej ważna niż plastikowe figurki i maratońskie biegi? To pytanie zadała sobie kobieta, której małżeństwo z boku wygląda na idealne, a w rzeczywistości przypomina układ z obcym człowiekiem. Jej mąż pracuje na pełny etat i bierze dodatkowe zlecenia, ale wszystkie zarobione w ten sposób pieniądze przeznacza na swoje morderczo drogie pasje.
Jego harmonogram jest napięty do granic możliwości. Treningi do biegów ultradługodystansowych dwa razy w tygodniu, wyjazdy na zawody w całym kraju i za granicę. Do tego dochodzi pasja do strategicznych gier planszowych: wielogodzinne budowanie i malowanie figurek, czterogodzinne sesje w lokalnym sklepie oraz całodniowe wyjazdy na turnieje. Kiedy jest w domu, nie odrywa wzroku od telefonu. Potrafi wyjść bez słowa i wrócić, idąc prosto do swojego pokoju hobby.
Read next"Szkoda, żeby ta pupa nie nosiła sukienek": Odkryła wiadomości partnera do przyjaciółki. Prawda zabolała
Najbardziej uderzający w tej historii jest jednak fakt, że mężczyzna doskonale wie, jak budować relacje. Dla ich nastoletniej córki zawsze potrafi wygospodarować czas, planując wspólne wyjścia i okazując jej zainteresowanie. Zmiana następuje tylko wtedy, gdy w grę wchodzi jego żona. Mimo powtarzających się prośb o uwagę i rozmów zakończonych obietnicami poprawy, miłe gesty trwają zaledwie dwa dni. Potem wszystko wraca do dawnej rutyny.
Historia ta wywołała falę gorących komentarzy i podzieliła odbiorców na dwa ścierające się obozy. Wiele osób zwięźle i brutalnie podsumowało postawę męża. Jedna z osób komentujących zauważyła, że mężczyzna traktuje żonę jak sprzęt domowy z gwarancją, o który dba się tylko wtedy, gdy zaczyna szwankować. Pojawiły się głosy, że taka postawa to jasny sygnał, iż mężczyzna po prostu przestał inwestować emocjonalnie w ten związek.
Your brand, right here.Reach story-obsessed listeners in 45+ languages → advertise on AvoneticsWielu doradzało kobiecie natychmiastowe postawienie twardych granic. Jedna z internautek podzieliła się własnym doświadczeniem, tłumacząc, że w jej związku pasje męża zostały ograniczone do maksymalnie dwóch wieczorów w tygodniu, co uratowało relację przed rozpadem. Inni radzili żonie, aby całkowicie przestała prosić o uwagę i zająłem się własnym życiem — jeśli mąż dostrzeże, że może ją stracić, być może wreszcie się przebudzi.
Nie zabrakło jednak głosów broniących mężczyzny. Część osób argumentowała, że mąż nie robi nic złego: nie pije, zarabia na swoje hobby i jest świetnym ojcem. Pojawiły się wręcz sugestie, że żona mogłaby spróbować dołączyć do jego pasji i malować z nim figurki lub kibicować mu na trasie biegu. Inni proponowali wprowadzenie sztywnego harmonogramu i stałych randek co dwa tygodnie.
Czy pasję da się pogodzić z małżeństwem, gdy jedna ze stron czuje się całkowicie odrzucona? Prowadzący podcastu Czerwone Flagi biorą tę historię na warsztat i szukają odpowiedzi w najnowszym odcinku.