Miała być płomienna miedź, wyszła żółta zebra! Eksperyment z rozjaśniaczem o mało nie zniszczył jej włosów

Miała być płomienna miedź, wyszła żółta zebra! Eksperyment z rozjaśniaczem o mało nie zniszczył jej włosów · Avonetics
Samodzielna zmiana koloru włosów w domowym zaciszu to kroczenie po bardzo cienkim lodzie. Przekonała się o tym pewna miłośniczka eksperymentów z fryzurą, której historia podbija sieć. Po udanej wizycie u fryzjera i rozjaśnieniu włosów do jasnego blondu, postanowiła wziąć sprawy w swoje ręce. Miesiąc temu wykonała w domu kąpiel rozjaśniającą z wodą 20 vol, a następnie nałożyła na głowę modną, miedzianą farbę.
Efekt okazał się daleki od zamierzonego. Pasma po przejściach stały się tak porowate, że w niektórych miejscach barwnik w ogóle nie chciał się utrzymać. Miedziana farba na najbardziej zniszczonych odcinkach złapała na jaskrawy, żółto-pomarańczowy odcień. Co ciekawe, znajomi dziewczyny uznali ten wypadek przy pracy za celowe, awangardowe ombre z jasnymi refleksami. Właścicielka nowej fryzury nie jest jednak do końca zachwycona – jej włosy przypominają w dotyku suchą słomę i zaczynają się kruszyć.
Read nextOd 'Zbyt gruba' do 'Zbyt szczupła': Dramatyczna historia walki z ciałem i dietą – Co robić, gdy waga nie spada?
Problem polega na braku budżetu na profesjonalne kuracje do włosów. Dziewczyna ratuje się drogerijną odżywką i olejem arganowym, prosząc o radę, jak utrzymać miedziany odcień na tak zniszczonej bazie. Jak można się było spodziewać, historia wywołała gorącą dyskusję na temat pielęgnacji włosów o wysokiej porowatości.
Część komentujących stawia na proste i tanie rozwiązania. Jedna z osób zauważyła, że regularne stosowanie masek i odżywek koloryzujących to jedyny sposób, by utrzymać rudy pigment wewnątrz dziurawej struktury włosa bez ciągłego stosowania utleniaczy. Inni doradzają zakwaszanie włosów i wprowadzenie odpowiedniej równowagi proteinowo-emolientowej.
Your brand, right here.Reach story-obsessed listeners in 45+ languages → advertise on AvoneticsPojawiły się jednak głos ostrzegawcze. Druga strona dyskusji argumentuje, że nakładanie ciężkich olejów i drogerijnych odżywek z silikonami jedynie maskuje problem, nie naprawiając rozerwanych wiązań we wnętrzu włosa. Bez profesjonalnej pre-pigmentacji kolor zawsze będzie się natychmiast wypłukiwał, tworząc plamy.
Czy budżetowa pielęgnacja wystarczy, by uratować miedzianą fryzurę przed całkowitym zniszczeniem? Gospodarze programu rozkładają ten włosowy dramat na czynniki pierwsze w najnowszym odcinku podcastu.