MYŚLELI, ŻE JĄ ZASTRASZĄ! Modowy gigant ukradł grafiki i zagroził artystce karą 350 tysięcy za... 'psucie reputacji'!

MYŚLELI, ŻE JĄ ZASTRASZĄ! Modowy gigant ukradł grafiki i zagroził artystce karą 350 tysięcy za... 'psucie reputacji'! · Avonetics
Pure Encapsulations Magnesium
Heart Health Supplements: This magnesium glycinate capsule activates the enzymes necessary for neuromuscular contractions, cardiac function, and more*. Energy & Bone Support: Magne…
See it →
To miał być kolejny rutynowy dzień w cichej pracowni na krakowskim Kazimierzu. Pachnie terpentyną, na stole suszą się delikatne arkusze papieru bawełnianego, a w filiżance stygnie herbata. Nagle telefon Mai Dobrowolskiej zaczyna wibrować jak oszalały. Powiadomienie za powiadomieniem, gratulacje od znajomych z branży, setki oznaczeń na profilach społecznościowych. Wszyscy pytają o jedno: ile dostała za spektakularną współpracę z luksusową marką 'Aura & Silk', której jedwabne chusty właśnie promują czołowe warszawskie celebrytki.
Problem w tym, że artystka nigdy w życiu nie zamieniła z tą marką ani jednego słowa.
Read next19 LAT W PIEKLE LEKOMANII: ZDRADZAŁA W HOTELACH, ON PŁACIŁ JEJ RACHUNKI
Gdy Maja otwiera stronę internetową ekskluzywnego butiku, przeciera oczy ze zdumienia. Na ekranie lśnią apaszki wycenione na ponad sześćset złotych za sztukę. Na każdej z nich widnieją jej autorskie, unikalne kompozycje łąkowych ziół i dzikich kwiatów, nad którymi spędziła prawie rok żmudnej pracy. Każda plamka zielonej akwareli, każde charakterystyczne rozdarcie tuszu i autorskie pociągnięcie pędzla zostały bezczelnie przeniesione na szlachetny jedwab. Zmieniono jedynie kolor tła i obcięto krawędzie. Skala bezczelności zapiera dech w piersiach.
Artystka wysyła grzeczną, ale stanowczą wiadomość z pytaniem o licencję i prawa autorskie. Reakcja drugiej strony przejdzie do historii branżowego tupetu. Dyrektor kreatywny marki odpisuje chłodno, że zespół projektowy jedynie 'poczuł inspirację duchem natury', a prace wiszące w internecie są przecież darmowym źródłem pomysłów dla każdego. Jakby tego było mało, kilkadziesiąt godzin później do drzwi ilustratorki puka kurier z oficjalnym pismem procesowym. Znana kancelaria reprezentująca modowego molocha żąda natychmiastowego usunięcia jakichkolwiek wzmianek o sprawie pod rygorem pozwu na trzysta pięćdziesiąt tysięcy złotych za naruszenie dóbr osobistych i straty wizerunkowe firmy. W piśmie pada kuriozalny argument: zamiast rościć sobie prawa do pieniędzy, dziewczyna powinna podziękować za gigantyczną ekspozycję jej talentu.
Tego było za wiele. Zamiast schować głowę w piasek i dać się stłamsić korporacyjnemu żargonowi, Dobrowolska wrzuca do sieci bezpośrednie porównanie wektorowe swoich rysunków z gotowymi apaszkami. Dodaje do tego skany gróźb od prawników i pozostawia sprawę ocenie odbiorców. W internecie natychmiast wybucha pożar, jakiego polski rynek modowy nie widział od lat.
Clorox Disinfecting Wipes Back to School
As the Teachers' #1 Wipe (1), Clorox Disinfecting Wipes clean 2X more than the other guys (2) to help make back to school cleaning an easy decision. KILLS 99.9% OF GERMS (3) WITHOU…
See it →
Reakcje środowiska są bezlitosne. Jeden z komentatorów zauważa celnie, że korporacja bez mrugnięcia okiem zgarnia miliony na cudzym talencie, oferując w zamian rachunki za prawników i urojony prestiż. Inny twórca dodaje gorzko, że w tym kraju łatwiej ukraść artyście całe życie zamknięte na płótnie niż zapłacić uczciwą stawkę za jeden projekt graficzny. Kolejni ilustratorzy natychmiast dołączają do akcji, tworząc satyryczne grafiki i zasypując profil marki pytaniami o etykę biznesu. Fala oburzenia uderza z taką siłą, że luksusowe domy handlowe w całym kraju w trybie pilnym zdejmują trefne chusty z witryn, odcinając się od toksycznej marki.
To starcie Dawida z Goliatem dopiero się rozkręca, a w kuluarach mówi się już o precedensowym procesie, który może na zawsze zmienić zasady gry na polskim rynku kreatywnym.
O tym, jak skutecznie bronić się przed korporacyjnym złodziejstwem, kiedy odpalić kryzys wizerunkowy i dlaczego płacenie ekspozycją to przestępstwo przeciwko sztuce, gospodarze programu rozmawiają bez owijania w bawełnę w najnowszym odcinku podcastu Bez Ram.